Content marketing w branży zoologicznej
Odsłon: 640

Content marketing w branży zoologicznej

Content marketing, jako jeden z najgorętszych marketingowych trendów ostatnich lat, wszedł  z sukcesem do branży zoologicznej. Jeśli jeszcze nie spotkaliście się z tym zagadnieniem, to spieszymy z wyjaśnieniami. Ten anglojęzycznie brzmiący zwrot oznacza nic innego jak wielokanałową strategię opartą na emocjach, skierowaną do odbiorcy.

 

Pełnoprawni członkowie rodziny

Branża zoologiczna z roku na rok coraz lepiej się rozwija. Jest to spowodowane przede wszystkim zmianą naszego nastawienia do posiadania czworonogów i nie tylko. Kiedyś koty chadzały swoimi ścieżkami, a psy mieszkały na dworze, w swoich mało przytulnych budach. Dziś, na szczęście,  wszystko wygląda zupełnie inaczej. Nasze pupile są pełnowartościowymi członkami naszych rodzin, którym należy się przytulne legowisko, miska z najlepszą karmą i mnóstwo umilaczy czasu w postaci zabawek, piłek czy mat węchowych.

Ekstrawagancja w cenie

Nasza zmiana w zachowaniu nie dotyczy jedynie sposobu dbania o nasze zwierzęta. Częstym zjawiskiem jest zakładanie profili naszym pupilom w mediach społecznościowych. Fryzjer czy psie spa nie jest już czymś co dziwi i śmieszy. A psie hotele zyskują coraz większą popularność, bo stajemy się bardziej odpowiedzialni za życie drugiej istoty, której, w czasie naszej nieobecności, chcemy zapewnić jak najlepsze warunki.
Staliśmy się zdecydowanie bardziej wrażliwi na potrzeby naszych czworonogów. A co za tym idzie, chętnie wydajemy na ich potrzeby zdecydowanie więcej pieniędzy niż to miało miejsce jeszcze kilka lat temu. Kwota ta to prawie 2 miliardy złotych, a to robi wrażenie.

Ludzko-zwierzęca rodzina

Dzieje się tak również z powodu trendów demograficznych. Często zamiast decydować się na założenie własnej rodziny adoptujemy psa lub kota, któremu dajemy najlepszy dom. W dzisiejszych czasach coraz więcej jest ludzi samotnych lub takich, którzy, po prostu, nie mogą mieć własnej rodziny. Albo po prostu chcą robić karierę. I wtedy zadawalają się czworonogiem, który dotrzymuje im towarzystwa w samotne wieczory. Taka sytuacja prowadzi do łatwych wniosków- branża zoologiczna jest branżą perspektywiczna, w którą warto inwestować.

Zwierzęta w reklame

Nie tylko firmy z branży zoologicznej zapraszają zwierzęta do udziału w swoich reklamach. Nasi czworonożni przyjaciele wywołują pozytywne emocje, bawią, wzruszają. Ta sama scenka z uczestnictwem człowieka może nie być tak samo zabawna jak ta, w której główną rolę odgrywa, na przykład, kot.
Nie od dziś wiadomo, że największe emocje w reklamie wywołują dzieci i szczeniaki. Prawidłowość ta znana jest od lat i cały czas chętnie wykorzystywana.

Content marketing w pigułce

W content marketingu ważne jest tworzenie kampanii reklamowych, które pozwolą na interakcję nie tylko z właścicielami, ale przede wszystkim z ich zwierzętami. Nie wystarczą już tylko billboardy, spoty reklamowe w najlepszym czasie antenowym czy strony reklamowe w najlepiej sprzedających się magazynach. Trzeba dać z siebie trochę więcej, aby pozostać na dłużej w pamięci odbiorców produktu.

content marketing pet biznes


Najciekawsze reklamy ze zwierzętami

Reklama słodyczy marki Wedel z przemawiającą ludzkim głosem zebrą, kotek z reklamy Whiskas, który w kałuży widzi tygrysa czy różne odsłony żubra w puszczy to tylko nieliczne przykłady spotów z wizerunkiem zwierząt. Jedna z ciekawszych i wpadających w oko kampanii reklamowych należy do firmy Samsung, która bezpośrednio nawiązuje do filmu z serii „Gwiezdne wojny”. Kampania oparta jest na spocie przedstawiającym chłopca- miłośnika filmu „Gwiezdne wojny”.  Jeden z pracowników schroniska, na swoim kanale społecznościowym, umieszcza zdjęcie psa do adopcji. Pies jest łudząco podobny do jednego z bohaterów filmu – Chewbacci. Ojciec chłopca nie zgadza się na adopcję. Chłopiec jednak nie daje za wygraną i wyświetla zdjęcia tego psa na wszystkich urządzeniach marki Samsung- na telefonie, telewizorze czy smartwatchu. Kiedy ojciec zmienia zdanie, okazuje się, że pies znalazł już nowego właściciela. Ale w schronisku czeka na adopcje jeszcze ktoś – kot przypominający Lorda Vadera, z tego samego filmu. Trzeba przyznać, że kampania ta była strzałem w dziesiątkę. Gwiezdne wojny, czyli jeden z najbardziej kasowych filmów w historii kina, zwierzęta, które wywołują wzruszenie i uśmiech na twarzy oraz głębsze przesłanie – czyli adopcja zwierząt. To wszystko zasługuję na reklamowego Oscara.

Pięć zasad dobrego content marketingu

Tego rodzaju działania wpływają na rozpoznawalność marki, a także tworzą pozytywne skojarzenia wśród odbiorców. Budowanie wizerunku marki opiera się, przede wszystkim, na kreatywności, innowacyjności oraz dbaniu o potrzeby konsumenta.  Musicie jednak zapamiętać, że content marketing to nie tylko treść. To przede wszystkim strategia, czyli zdefiniowanie celów, analiza działań konkurencji i rynku, określenie KPI (czyli kluczowych wskaźników efektywności), opracowanie taktyki działania oraz określenie kanałów dystrybucji.

Po pierwsze: STRATEGIA

Kiedy słyszę „strategia” mam przed oczami cele biznesowe firmy. A co jest głównym celem każdego biznesu? Zarabianie pieniędzy i bycie liderem w danej dziedzinie.
Zaś celem content marketingu powinno być wspieranie celów biznesowych firmy, czyli najprościej rzecz ujmując – wsparcie sprzedaży. Bo jak coś sprzedawać, jeśli nikt o tym nie słyszał, a jeśli już słyszał to niezbyt dobrze. Kiepska strategia marketingowa to tylko gwóźdź do trumny. Dlatego określ sobie cele z podziałem na makro, czyli strategiczne, długofalowe oraz mikro- taktyczne. Pamiętaj również o zasadzie SMART, czyli określeniu celów pod kątem skonkretyzowania, mierzalności, możliwości ich osiągnięcia, ich istoty oraz określenia w czasie.

Po drugie: odpowiedz sobie na pytanie: Kim jest adresat?

Jeśli tworzymy strategie dla firmy branży zoologicznej, należy określić dokładnie profil adresata, czyli właściciela zwierzaka. W skład profilu wchodzi: wiek, płeć, miejsce zamieszkania, styl życia czy zainteresowania, zarobki, wykształcenie itp. Im bardziej szczegółowo to określimy, tym bardziej precyzyjna będzie nasza kampania i dotrze prosto do naszego adresata, a co za tym idzie- pomoże zrealizować cele sprzedażowe firmy.

Po trzecie: analizuj, analizuj i raz jeszcze analizuj!

Analizę należy rozpocząć od przeanalizowania posiadanych zasobów, czyli na przykład: zasobów ludzkich, budżetu czy know-how. Musimy też znać dostępne kanały dystrybucji. Nie ma co się zakładać ambitnych celów, gdy budżet kuleje i nie ma ludzi do pracy. Trzeba wszystko dostosować do możliwości, a żeby tego dokonać, należy wszystko przeanalizować.

Po analizie tzw. sytuacji wyjściowej należy przeanalizować działania konkurencji. Warto poznać treści reklamowe, które tworzą główni gracze na rynku. Przyjrzeć się ich adresatom, a także poznać słowa kluczowe, którymi się pozycjonują. Dopiero wtedy będziemy mogli spróbować zrobić to lepiej i ciekawiej, bo przecież do tego dążymy.

Po czwarte: KPI (brzmi strasznie, ale to dość prosta sprawa)

KPI to nic innego jak różnego rodzaju mierniki, które pozwalają nam kontrolować, w którym kierunku idzie nasza kampania reklamowa. Bo przecież liczy się efektywność! Do najważniejszych mierników zaliczyć można ten, który mierzy poziom interakcji z contentem, czyli z przedstawianą treścią. Ważna jest też liczba odsłon, czas spędzony na stronie, liczba akcji, czyli odtworzeń wideo, kliknięć itp. Dlatego dobór mierników i KPI jest bardzo ważnym elementem dobrze zaplanowanej strategii kampanii content marketingu.

Ostatni punkt: nie zapomnij o dystrybucji!

Dystrybucja wchodzi w skład strategii taktycznej, czyli naszej części mikro. Należy zaplanować tu wszystkie działania z podziałem na przykład na kwartały. Ważne, aby zaplanować częstotliwość wszystkich działań oraz kanały (media), w których będziemy publikować nasze treści. Bardzo istotną sprawą jest sposób dotarcia do naszych adresatów, czy to przez kanały social media, czy przez strony www, a może przez influencerów. Każda akcja jest dobra, pod warunkiem, że została wcześniej dobrze zaplanowana.
Należy też skorzystać z różnego rodzaju formatów- artykuły, posty, wideo. Nie zamykajmy się tylko na jeden format. Niech się dużo dzieje i nasze treści cały czas przykuwają uwagę.

Jeszcze wszystko przed nami

Jesteśmy na razie na początku naszej przygody z content marketingiem, dlatego warto podglądać naszych zagranicznych przyjaciół z branży. Wierzę, że tak samo ta dziedzina marketingu jak i cała branża zoologiczna jest na początku swojej drogi. Dlatego warto cały czas się rozwijać, tworząc zaskakujące treści i inwestować w zwierzęta.

 

 

 

1

ARCHIWA

2

TAGI