Odsłon: 915

Pet Expo vs Pet Fair – oczekiwania i rzeczywistość [video]

Targi, wystawy i inne wydarzenia branżowe są niezwykle ważnym elementem w strategii marketingowej firm zoologicznych. Wystawcom zapewniają pozyskanie nowych rynków zbytu, ułatwiają osobiste kontakty z potencjalnymi klientami. Odwiedzający zaś mają bezpośredni kontakt z osobami decyzyjnymi co może zaowocować zawarciem korzystnych umów handlowych. Udział w imprezach branżowych kreuje rozpoznawalność marki, przekłada się na zwiększenie sprzedaży, choć w tym przypadku efekt ekonomiczny pojawia się na przestrzeni czasu, nie koniecznie w kilka dni po targach !

 

Złote lata i chude dni

Jeszcze 10 lat temu imprezy targowe branży zoologicznej budziły spore zainteresowanie zarówno wystawców, jak i klientów biznesowych. Później zaczęło ono spadać.

– Od jakiegoś czasu nie uczestniczymy w eventach branżowych, ponieważ nie były one atrakcyjne i nie przekładały się na sprzedaż artykułów – tłumaczy Igor Gębarowski, dyrektor handlowy firmy Dibaq, dystrybutora karmy dla psów Fitmin. W imprezach uczestniczyło niewielu wystawców, a organizatorzy najczęściej nie mieli pomysłu na grupę docelową (przedstawiciele biznesu czy impreza otwarta dla wszystkich). Obecnie jednak wracamy do imprez branżowych, bo zauważamy zmiany na lepsze. Pojawiają się na rynku nowi gracze, którzy dopiero zaczynają zakładać własne biznesy, ale wracają także właściciele sklepów, którzy na jakiś czas zniknęli. Zachęceni nową, atrakcyjniejszą formą imprez branżowych zaczynają interesować się trendami i nowościami. Jest możliwość spotkania i porozmawiania osób z dwóch końców zoologicznego biznesu – producentów i hurtowników z właścicielami sklepów czy innymi nabywcami karm czy akcesoriów.

Podobnie sądzą przedstawiciele innych firm.

– Martwy sezon już się skończył – potwierdza Mateusz Oczkowski, przedstawiciel ds. klientów kluczowych PPHU firmy Ewenement, dystrybuującej m.in. karmę Bosch żwirki dla kotów Golden Grass oraz hiszpańskie karmy suche i mokre dla psów i kotów Natural Greatness. – Momentem przełomowym były dla mnie targi Pet Fair z 2015 roku. Były dobrze zorganizowane, miały konkretnie określone cele, nie zabrakło atrakcyjnych imprez towarzyszących. Potem było już tylko lepiej.

Targi prawie doskonałe

– To była naprawdę udana impreza – zachwyca się targami Pet Fair z 2017 r. Robert Jęsiak, właściciel firmy Plantis, producent roślin akwariowych. – Nigdzie nie czuliśmy się tak zaopiekowani, jak tam. Kierowniczka, pani Edyta Winiarska odwiedzała nas codziennie, pytając czy wszystko w porządku i czy mamy jakieś życzenia albo potrzeby. Organizatorzy jak mogli, ułatwiali życie wystawcom, nie było np. problemu, jeśli ktoś chciał przesunąć stoisko np. o metr w inną stronę.

Zadowoleni byli także odwiedzający – podobały im się przystępne ceny biletów, duża ilość zaproszeń dla zainteresowanych i to, że praktycznie każdy z wystawców mógł zażyczyć sobie dowolną ich liczbę. Dzięki zaproszeniom, które otrzymali ludzie z branży, a także innym udanym działaniom (np. bonifikatom udzielanym przez wystawców podczas transakcji zawieranych na targach) frekwencję można określić jako dobrą. Był także jeden dzień zamknięty, wyłącznie dla osób z branży zoologicznej. To nowość w naszym kraju, a standard na Zachodzie.

Najważniejsze są cele

Aby targi nie zawiodły nadziei zarówno wystawców, jak i odwiedzających, powinny mieć jasno określone cele. Większość organizatorów stawia na typowo biznesowy charakter targów (ang. B2B — business-to-business ) w odróżnieniu od imprez otwartych (ang.B2C – business-to-consumer ).

Na targach B2C ludzie nastawieni są raczej na to, żeby otrzymać coś nieodpłatnie, np. próbki produktów. Koszty uczestnictwa w takich imprezach nie zwracają się, są one dla firm nieopłacalne – twierdzi Mariusz Jaskułowski, prezes Firmy  Lincoln Ultra Premium, produkującej karmy dla psów. – B2B daje natomiast możliwość nie tylko zaprezentowania marki, ale i poznania innych osób ze sfery biznesu, zacieśnienia z nimi kontaktów. Idealnie by było, gdyby organizator targów zorganizował, przy okazji, coś w rodzaju spotkań przy kawie czy lunchu dla przedstawicieli producentów i osób z drugiej strony, czyli odbiorców. Gdyby jeszcze taka osoba wykazała się odpowiednią wiedzą i znajomością tematu, takie spotkania mogłyby się okazać niezwykle korzystne.

Prezes firmy Lincoln Utra Premium uważa także, że dni otwarte dla wszystkich nie są na targach niezbędne. Oczywiście, właściciele zwierząt mają tam możliwość zapoznania się z trendami i nowymi produktami, jednak podczas sprzedaży finalnej w sklepie i tak, w dużej mierze, polegają na opinii sprzedawcy. Dobry sprzedający jest w stanie odpowiednio wykreować popularność marki.

Zazwyczaj jednak, nawet podczas imprez B2B, jeden dzień otwarty jest dla wszystkich odwiedzających, tak aby i przysłowiowy Jan Kowalski miał okazję zapoznać się z nowościami i trendami branży zoologicznej. To właściciele zwierząt są przecież są odbiorcami finalnymi i do ich potrzeb dostosowują się sklepy zoologiczne, zamawiając towar. W tym zakresie istnieje coraz większa świadomość społeczna, ludzie sprawdzają skład karm, często decydują się na produkty droższe, ale lepszej jakości.

W branży zoologicznej są jednak także zwolennicy imprez B2C.

– Mnie, osobiście, podoba się forma Animals Days w Nadarzynie – mówi Mateusz Oczkowski z firmy Ewenement. -Tylko piątek był dniem biznesowym, natomiast weekend był połączony z rodzinnym eventem. Było i Małe ZOO i spotkania z Nelą, autorką książek podróżniczych dla dzieci, prezentowane były rośliny, motyle – jednym słowem wszyscy członkowie rodziny mogli znaleźć coś dla siebie. Jest to korzystne także dla nas, bo daje nam możliwość spotkania z finalnym klientami, którzy na imprezy branżowe by nie przyszli.

Trzeba będzie dokonać wyboru

Od jakiegoś czasu wśród właścicieli firm zoologicznych pojawiła się informacja o dużych zmianach w segmencie tagów zoologicznych B2B. Nie jedna lecz dwie imprezy w tym samym czasie ! Targi Pet Fair oraz Targi Zoologiczne PetExpo w Bydgoszczy.

Targi Pet Fair odbędą się już po raz 17-sty w przyszłym roku jednak w nowym składzie osobowym . Nowym organizatorem tej imprezy jest Miejska Arena Kultury i Sportu, która wchłonęła firmę Międzynarodowe Targi Łódzkie.

– Będziemy się starać utrzymać imprezę na dotychczasowym, a nawet wyższym poziomie – zapewnia Agnieszka Antoniewicz, nowa kierownik projektu Pet Fair. – Za wcześnie jeszcze, aby informować o konkretach, ale rozpoczęliśmy akwizycję i prowadzimy rozmowy z firmami. Mogę za to zdradzić, że część powierzchni jest już zarezerwowana. Targi utrzymają dotychczasową formułę, to znaczy – dwa dni dla biznesu i jeden dzień otwarty. W najbliższej edycji pojawi się kilka nowych, ciekawych pozycji programowych skierowanych zarówno do firm jak i zwiedzających – wkrótce poinformujemy o szczegółach.

Pet Expo nowe targi zoologiczne odbędą się natomiast w Bydgoskim Centrum Targowo-Wystawienniczym. Ich organizatorami są Zbigniew Joniec oraz Edyta Winiarska, wysoko oceniana przez wystawców, kierownik projektu ostatnich edycji Pet Fair. Targi muszą spełniać oczekiwania zarówno wystawców, jak i klientów biznesowych, czyli realizować założone przez nich cele ekonomiczne mówi Edyta Winiarska. Takim wydarzeniem w 2019 roku w Polsce będzie Pet Expo. Szereg rozmów przeprowadzonych z przedstawicielami branży, a także współpraca z najważniejszymi mediami, pozwoliła nam na wypracowanie formuły targów zgodnej z oczekiwaniami wystawców i właścicieli sklepów. Wprowadziliśmy rozwiązania, które ułatwią nawiązanie kontaktów biznesowych oraz takie, które pozwolą na dotarcie z ofertą wystawców do znacznie szerszego grona właścicieli sklepów i hurtowni. Najważniejszy dla nas jest rozwój. Dlatego nieprzypadkowo targi Pet Expo odbędą się w Bydgoskim Centrum Targowo-Wystawienniczym, które dysponuje dwukrotnie większą powierzchnią niż hala w Łodzi.

O tym, że doświadczenie, znajomość branży jest kluczowa świadczy ponad połowa wynajętej powierzchni wystawienniczej w bydgoskiej hali. Niektóre stoiska będą naprawdę imponującej wielkości, jedna z firm zamówiła aż 462 m kw. powierzchni.

Zarówno na wystawców Pet Expo, jak i klientów branżowych czeka szereg nowości – Strefa Małych Firm, Strefa Biznesu, aplikacja targowa ułatwiająca kontakt B2B, transmisja telewizyjna z wydarzenia, dzięki której dotrzemy do znacznie większej grupy odbiorców oraz wiele aktywności, które zachęcą właścicieli sklepów do osobistego odwiedzenia imprezy. Natomiast najważniejsi są wystawcy, dla których sklepy i hurtownie przyjeżdżają na targi, a liderzy rynku, m.in. Hobby, Zolux, Dibaq, Bozita czy Oase, swoją ofertę zaprezentują w Bydgoszczy. To podczas Pet Expo odbędzie się akcja WIELKIEGO RABATOWANIA, która będzie kwintesencją odwiedzenia wydarzenia – dodaje Edyta Winiarska..

Targi Pet Expo będą wydarzeniem biznesowym, jednak ostatni ich dzień – niedziela będzie dniem otwartym dla wszystkich odwiedzających. I uwaga! Dochód z biletów sprzedanych tego dnia zostanie w całości przeznaczony na potrzeby zwierząt – tych najbardziej potrzebujących – podopiecznych bydgoskiego schroniska i fundacji pomagających czworonogom.

Przed wystawcami decyzja dotycząca wyboru miejsca w którym zaprezentują swoje produkty. Czy zadecyduje przyzwyczajenie do miejsca czy rozwój, doświadczenie i nowe spojrzenie na branżę ? Na przestrzeni czasu branżowe targi zoologiczne miały swoje wzloty i upadki. Zmiana formuły imprezy na dwuletnią wzmogła chęć wystawiania się. Może zatem czas na kolejne zmiany, które dadzą branży nowy oddech i większe możliwości sprzedaży swoich produktów. Czasu na decyzje jest niewiele !

1

ARCHIWA

2

TAGI