Odsłon: 109

Quo vadis – dokąd zmierza rynek zoologiczny w Polsce

Wartość polskiego rynku zoologicznego znacznie przekracza poziom 3 mld zł. Zmieniająca się rzeczywistość wymaga od producentów ciągłego uzupełniania i modyfikowania swojej oferty produktowej, dopasowując ją do potrzeb i oczekiwań coraz bardziej wymagającego rynku konsumenckiego. Współczesny konsument to świadomy i dobrze wyedukowany odbiorca produktów zoologicznych. Gotowy wydać całkiem nie małe pieniądze na produkty i usługi, które zaspokoją potrzeby ich czworonożnych milusińskich.

 

– Analiza obecnej sytuacji

Szeroka oferta żywieniowa, karma, suplementy diety, wszelkiego rodzaju psie przysmaki, to z tymi produktami kojarzony jest głównie polski rynek zoologiczny. Kosmetyki szampony i odżywki do pielęgnacji sierści, szczotki, grzebienie, nabłyszczacze, balsamy, kremy, płatki do czyszczenia uszu, a także pasty do zębów, to grupa produktów, która zyskuje coraz większą popularność.

Kolejną grupę produktów tworzą smycze, obroże, szelki, zabawki i akcesoria, nosidełka, klatki, transportery do przenoszenia i przewozu zwierząt, odzież, gadżety elektroniczne, a nawet fotele, sofy, łóżeczka, drapaki, domki i piętrowe legowiska, aby nasz pupil w spokoju mógł odpoczywać.

Usługi behawiorystyczne, szkolenia dla zwierząt, salony fryzjerskie, profesjonalne zabiegi pielęgnacyjne, zakłady kosmetyczne, hotele, SPA dla zwierząt, to kolejne, które wzorem zachodnich trendów zyskują coraz większą rzeszę zwolenników wśród polskich właścicieli zwierząt.

Coraz więcej Polaków, traktuje zwierzęta jak członków rodziny, przyjaciół, a nawet wzorem społeczeństw krajów zachodnich, jak adopcyjne dzieci, nie żałując środków finansowych na ich utrzymanie. Rosnąca systematycznie ilość zwierzęcych podopiecznych będzie generować coraz większy popyt na produkty i usługi dla zwierząt i ich opiekunów. Wraz ze wzrostem zapotrzebowania będą wzrastać oczekiwania co do jakości, przeznaczenia i funkcyjności jakie powinno zapewniać użytkowanie oferowanych produktów. W przypadku produktów żywieniowych rynek wydaje się być nasycony. Co wcale nie musi oznaczać, że producenci tej kategorii produktowej mogą spać spokojnie.

Coraz szybciej rozwija się branża kosmetyków i produktów pielęgnacyjnych. Różnorodność oferty produktowej dobrze wpisuje się w oczekiwania rynku konsumenckiego, kreując jednocześnie potrzeby i uświadamiając jak ważna jest odpowiednia pielęgnacja i dobre samopoczucie czworonożnych podopiecznych. Przybywa również produktów i akcesoriów codziennego użytku, ułatwiających egzystencję zwierząt, pomagając jednocześnie ich opiekunom w codziennych czynnościach, poprawiających komfort i jakość życia ich podopiecznych.

Premiumizacja produktów w poszczególnych branżach, zapewniająca przewagę konkurencyjną, staje się coraz bardziej powszechna. Firmy, marki i produkty obecne na rynku zoologicznym muszą pamiętać, że dobra passa nie musi trwać wiecznie. Zawsze może pojawić się ktoś, kto szybciej zareaguje na zmieniające się potrzeby rynku konsumenckiego, proponując produkty, które wypełnią miejsce, jeszcze do niedawna marginalizowane i nie doceniane przez daną branżę. To ostrzeżenie i motywacja dla już działających na rynku marek i produktów. To właściwy moment by zweryfikować swoje strategie marketingowe i uwzględnić w nich trendy i tendencje, które można zaobserwować na dynamicznie rozwijających się rynkach zagranicznych.

– O co toczy się gra

Aby zobaczyć w jakim kierunku będzie ewoluowała branża zoologiczna wystarczy spojrzeć na rynek produktów i usług, którego klientami jesteśmy my sami. Zmieniająca się rzeczywistość, rosnąca świadomość konsumenta, rozwój technologii, moda na zdrowy i aktywny tryb życia, wygoda oraz wszechobecny Internet sprawia, że stajemy się coraz bardziej wymagającym odbiorcą oferowanych produktów i usług.

Rosną potrzeby i oczekiwania co do funkcyjności i korzyści, które chcemy zobaczyć i poczuć po bezpośrednim kontakcie z produktem. Odpowiednio zbilansowane produkty spożywcze, dopasowane do indywidualnych potrzeb, produkty kosmetyczno-pielęgnacyjne, zdrowe i przyjazne dla naszego organizmu materiały, odzież i bielizna termo-aktywna, inteligentny
i bezobsługowy sprzęt AGD, rozwój medycyny estetycznej, prywatne lecznictwo i opieka zdrowotna, inteligentne domy, ogrody i samochody, to tylko nieliczne przykłady pokazujące rozwój rynku produktów i usług. Przechodząc od ery produktu do ery personalizacji, współczesny konsument oczekuje produktów sprofilowanych i dopasowanych do swoich potrzeb i oczekiwań.

Zmiany, które dokonały się i ciągle dokonują na rynku konsumenckim, którego jesteśmy uczestnikami, nie ominą również rynku zoologicznego. Nie odkryliśmy tym stwierdzeniem ameryki. Wiedzą o tym wszyscy działający w branży zoologicznej, jednak wszyscy próbują zaklinać rzeczywistość, tłumacząc sobie, że to ich jeszcze nie dotyczy.

Również sposób dystrybucji i sprzedaży zmienia swoje oblicze, oferując nam coraz więcej sposobów i możliwości zakupu wybranych produktów. Sklepy, do których jesteśmy przyzwyczajeni, oferujące produkty powszechnego użytku, będą zmieniać wygląd i ograniczać swój asortyment. Wszystko za sprawą zmieniających się przyzwyczajeń i nawyków kupujących. Rozwijający się e-handel zarówno w postaci sklepów internetowych z dostawą, jak i aplikacji łączących bezpośrednio producenta z klientem powodują, że konsumenci chętniej sięgają po lepsze produkty właśnie za sprawą tych form zakupu (on-line).

Przedstawioną wizję powinny poważnie potraktować sklepy zoologiczne. Zwłaszcza małe sklepy powinny zastanowić się nad zmniejszeniem swojego asortymentu. Już dzisiaj widzimy, że klienci tych sklepów ograniczają swoje zakupy do karmy oraz produktów pierwszej potrzeby, których aktualnie im brakuje. Ze względu na małą powierzchnie oraz nieproporcjonalną do warunków magazynowania ilość produktów, zakupy w tych punktach nie są komfortowe. Warto poszukać nowoczesnych sposobów ekspozycji produktów oraz form ich sprzedaży.

Zmiany nie ominą również branży usługowej. Dotyczyć one będą rozszerzaniu oferty oraz wyboru miejsc, w których usługi będą świadczone. Za oceanem, łączenie usług hotelowych z salonem pielęgnacji, centrum szkoleniowym i opieką dzienną biją rekordy popularności. Niewykluczone, że przeniesienie tego trendu na rodzimy rynek może okazać się ciekawą propozycją zarówno dla usługodawców jak i usługobiorców. W Polsce rośnie liczba punktów i obiektów sektora hotelarsko-gastronomicznego, które czworonożnym pupilom swoich gości oferują opiekę połączoną z zabiegami pielęgnacyjnymi.

Branża usługowa coraz śmielej zaznacza swoją obecność na rynku zoologicznym. Znajomość bezpośredniego adresata oferowanych usług oraz umiejętność odczytywania potrzeb, których on sam nie potrafi jeszcze nazwać, to jeden z kierunków, w którym będzie zmierzała nie tylko branża usług ale również cały rynek zoologiczny. To szansa dla przedsiębiorczych, szukających pomysłów na rozwój własnego biznesu oraz sposób na budowanie przewagi konkurencyjnej w wielu branżach.

– A co z branżą weterynaryjną?

94 proc. opiekunów zwierząt deklaruje, że w razie problemów zdrowotnych odwiedzą lecznicę weterynaryjną. Około 24 proc. traktuje takie wizyty profilaktycznie, jako element troski o zdrowie swoich wychowanków. Profilaktyka zdrowotna, porady i konsultacje behawiorystów i psychologów zwierzęcych, popularyzacja metod i sposobów korygujących zachowania zwierząt to obszary, które nadal są do zagospodarowania przez lekarzy i specjalistów. Uzupełnienie niedoborów usług weterynaryjnych w tym zakresie to szansa na podniesienie znaczenia placówek weterynaryjnych oraz opieki zdrowotnej zwierząt, które w świadomości konsumentów mogą stanowić ważny element zachęcający do częstszego korzystania z usług weterynaryjnych nie tylko wtedy kiedy pojawi się problem. A wszystko to w myśl zasady, że „lepiej zapobiegać niż leczyć”. Niech sympozja i konferencje branżowe nie będą wyłącznie okazją do podnoszenia kwalifikacji i zdobywania punktów edukacyjnych. To dobre miejsce do rozmów i wymiany doświadczeń. To okazja do nawiązywania kontaktów biznesowych oraz szukania nowych kierunków i możliwości rozwoju dla prowadzonych praktyk weterynaryjnych. W grupie jesteśmy silniejsi.

– Liczy się komunikacja

Niezależnie od branży, w której działamy najważniejsze jest jak skutecznie dotrzeć z informacją do interesującego nas odbiorcy. Potrzebny jest rozgłos, który będzie budował pozytywny wizerunek marki, produktu czy usługi, zachęcając do ich zakupu . Bezpowrotnie minęły czasy komunikacji jednokierunkowej. Współczesny konsument nie jest już biernym odbiorcą informacji ale aktywnym uczestnikiem dialogu, który potrafi go inicjować i często wpływać na jego przebieg. Słuchajmy co ma do powiedzenia.

Coraz mniej wierzymy reklamom. Szukając informacji na temat interesujących nas produktów czy usług bardziej ufamy opiniom bezpośrednich ich użytkowników, niż informacjom jakie wysyła w naszym kierunku producent. Żyjemy w czasach dynamicznie rozwijających się nowych technologii, narzędzi oraz metod i sposobów dotarcia z odpowiednim komunikatem do bezpośredniego odbiorcy. Sprzedajemy w chwili, kiedy pojęcie medium przestało kojarzyć się wyłącznie z telewizją, prasą czy radiem.
W zależności od tego, co chcemy osiągnąć i dla czego chcemy być widoczni i słyszalni, możliwy jest dobór odpowiednich narzędzi i komunikatorów jakie oferuje n Internet.

Szeroki zasięg, nieograniczone możliwości, łatwość i szybkość dotarcia do interesującego nas odbiorcy oraz niższe koszty w porównaniu z tradycyjnymi mediami, to niewątpliwa przewaga. Im bardziej interesujące, zaskakujące, pomysłowe i przydatne treści oraz forma i sposób w jaki będziemy je komunikować, tym chętniej i częściej internauci będą je udostępniać i dzielić się nimi z innymi. To zwiększa szansę, że usłyszą o nas i o naszych produktach ci, na których nam najbardziej zależy.

Internet to wyjątkowe medium. To narzędzie o szerokim zasięgu i nieograniczonych możliwościach. Każdy z jego użytkowników może być zarówno odbiorcą jak i nadawcą wszelkich informacji. Wiedząc czego szukamy możemy uzyskać odpowiedź na każdy interesujący nas temat. Przestrzeń internetowa, to miejsce sprzyjające tworzeniu się grup społecznościowych. Ich opinie mogą stanowić ciekawy materiał dotyczący prowadzonego biznesu oraz wszelkich nowości produktowych.

Artykuł „Nie samą karmą rynek żyje” jest dobrym przykładem na to jak wykorzystać Internet do budowania własnej pozycji na rynku zoologicznym.

W czasach rywalizacji o współczesnego konsumenta obecność marek i firm w internetowej przestrzeni to dzisiaj obowiązek. Oprócz niewątpliwych korzyści jakie oferuje Internet, nic nie zastąpi osobistego kontaktu marek i firm z potencjalnym odbiorcą swoich produktów czy usług. Wystawy zwierząt, pokazy, konkursy, cykliczne imprezy targowe, są ważną częścią rynku zoologicznego. Branżowe targi wystawiennicze to miejsce spotkań producentów i dystrybutorów z właścicielami sklepów i hurtowni. Dla tych pierwszych, to okazja do zaprezentowania nowości produktowych oraz przedstawienia kierunków dalszego rozwoju marki. Dla tych drugich, to okazja do przeprowadzenia bezpośrednich rozmów biznesowych z osobami decyzyjnymi. To najlepsze narzędzie marketingowe umożliwiające jednoczesną promocję wizerunkową oraz produktową firmy. Targi wystawiennicze to aktualne odzwierciedlenie rynku, obowiązujących trendów oraz zachodzących na nim zmian i kierunków dalszego rozwoju. Decydując się na udział w tego typu imprezach nie ograniczajmy się wyłącznie do obecności. Targi wystawiennicze to nie wyjazd integracyjny ani spotkanie towarzyskie. Wykorzystajmy ten fakt i postarajmy się wyciągnąć z nich jak najwięcej korzyści dla swojej firmy. Jak się do nich przygotować?
– Zainteresowanych odsyłamy do materiału Targi wystawiennicze – być, albo nie być… ?

Rynek produktów zoologicznych jest doskonałym przykładem tego, jak popyt generuje podaż i odwrotnie. Z jednej strony dynamiczny rozwój, z drugiej, na tle innych europejskich krajów, pozostajemy daleko w tyle. Nadal istnieją kategorie, w których jest sporo miejsca dla nowych graczy. Nie mówiąc o nowych trendach i kierunkach, w stronę których będzie podążał nasz rodzimy rynek zoologiczny. To szansa dla nowych inicjatyw. Przestrzeń do zagospodarowania, dająca szansę dla przedsiębiorczych, chcących zaistnieć na rynku produktów zoologicznych. To właśnie tam leżą pieniądze. Trzeba tylko chcieć je podnieść.

1

ARCHIWA

2

TAGI